Historia Blüthnera

Fortepiany Blüthnera potrafią naprawdę śpiewać
… to najpiękniejsze, co można powiedzieć o fortepianie
Wilhelm Furtwängler

Historia Blüthnera, jednego z największych i najbardziej wpływowych przedsiębiorstw zajmujących się produkcją fortepianów, jest równie barwna jak brzmienie jego instrumentów. Obejmujące przeszło półtora wieku dzieje firmy Blüthner po dziś dzień prowadzonej przez potomków swego założyciela znakomicie ukazują, jak stworzyć od podstaw coś, co z czasem zmieni się w powszechnie poważaną jakość, na stałe wpisującą się w historię muzyki. Julius Blüthner, zajmujący się wcześniej – podobnie jak jego ojciec – stolarstwem, zdecydował się na podjęcie działalności w branży pianistycznej w 1842 roku.

Zainteresowanie młodego stolarza tworzeniem fortepianów początkowo motywowane było czysto praktycznymi względami. W czasach, gdy Blüthner tworzył pomysł swojego przedsiębiorstwa, umiejętność gry na pianinie należała do podstawowego wykształcenia każdego człowieka „z dobrego domu”. Oczywiste więc stało się, że przy ówczesnym popycie zaistnienie na rynku pianistycznym z dobrymi instrumentami może zagwarantować wielki sukces. Uzyskanie światowej sławy i prestiżu jednego z czołowych producentów fortepianów zaczęło się – jak to zazwyczaj bywa – od przysłowiowego „garażu”. Julius Blüthner, znany z rzetelności i zamiłowania do pracy, solennie przygotowywał się do utworzenia własnej firmy, obserwując sposoby produkcji instrumentów w już istniejących fabrykach. W jednej z nich poznał przyszłą żonę – córkę właściciela muzycznej korporacji. Jesienią 1853 roku otworzył w Lipsku swoje przedsiębiorstwo, wynajmując kilka pomieszczeń i zatrudniając trzech stolarzy-czeladników. Od samego początku wkładał w swoją działalność całe serce, o czym świadczy choćby przekraczająca ówczesne normy długość jego dnia pracy, trwającego czasami ponad 18 godzin. Dzięki zaangażowaniu i pracowitości, jakiej pozazdrościłby mu niejeden młody przedsiębiorca, wytworzył w pierwszym roku działalności 10 fortepianów oraz 2 fortepiany stołowe. Ze współczesnej perspektywy nie jest to może liczba powalająca, lecz jak na ówczesne czasy, a przede wszystkim dostępne Blüthnerowi fundusze i sprzęt, bez wątpienia godna podziwu.

Pierwszy instrument wyprodukowany przez Blüthnera został sprzedany w okresie Świąt Wielkanocnych w 1854 roku. Profesor Weber, mieszkaniec Lipska, chciał nabyć dobry fortepian, a ponieważ młody zakład szczególnie wyróżniał się na tle pozostałych, tam właśnie dokonał zakupu. Pomimo doskonałej transakcji, jaką udało się Blüthnerowi zrealizować, jego żona wciąż była pełna obaw, dotyczących dalszego losu firmy i możliwości sprzedaży kolejnych fortepianów. Wątpliwe wsparcie ze strony małżonki nie przeszkodziło mu jednak w kontynuowaniu pracy i rozwijaniu zakładu.
Choć działalność Juliusa Blüthnera na rynku muzycznym była w owym czasie jeszcze stosunkowo krótka, przedsiębiorstwo oferowało klientom niezwykle bogaty asortyment instrumentów różnego typu i o różnym przeznaczeniu: od fortepianów salonowych, ozdabianych intarsjami ze szlachetnych gatunków drzew, posiadających wypełnienia z masy perłowej i bogate, złocone ornamentacje, po ogromne instrumenty koncertowe mające zazwyczaj mniej ozdobne wykończenie, lecz oferujące w zamian nośny i pełny dźwięk mogący wypełnić duże sale koncertowe.

Zdarzeniem przełomowym, które ukierunkowało firmę Blüthnera na rozległą działalność o charakterze międzynarodowym było jego pierwsze uczestnictwo w targach w Merseburgu w roku 1862. Sukces, jaki wtedy odniosło przedsiębiorstwo, był powalający. Od tamtego momentu na płycie rezonansowej każdego fortepianu Blüthnera uwidaczniane są najważniejsze zdobyte przez firmę nagrody, z czego ta z 1862 roku widnieje jako najważniejsza. Dość wspomnieć, że w wyniku pamiętnych targów Julius Blüthner został nadwornym dostawcą angielskiej królowej Wiktorii, cara Mikołaja II, króla duńskiego, cesarza Niemiec, sułtana tureckiego oraz króla Saksonii. Zamiłowanie elit do instrumentów z jego fabryki rosło z dnia na dzień.

Pierwszym poważnym osiągnięciem Blüthnera, dotyczącym konstrukcji fortepianów było stworzenie i opatentowanie w 1872 roku systemu alikwotowego, stosowanego do dziś w instrumentach tej marki. Inspirowany układem strun w violi d’amore, Blüthner zbudował system, polegający na dodaniu każdemu chórowi strun w dyszkancie dodatkowej czwartej struny. Nie wybrzmiewa ona bezpośrednio pod wpływem uderzenia młotka, lecz poprzez przejęcie drgań strun chóru, do którego jest przyporządkowana. Niektórzy doszukują się inspiracji do stworzenia tego systemu w dalekiej przeszłości Juliusa Blüthnera. W czasie, gdy stawiał on swoje pierwsze kroki w branży muzycznej, miał w roku 1877 możliwość poznania prototypu pianina, posiadającego kompletne dwa zestawy strun. Tylko jeden z nich był wprowadzany w drgania przy pomocy uderzeń młotka, zaś drugi, podobnie jak w systemie alikwotowym, przejmował drgania pierwszego.

Nie mniejszy sukces osiągnął Blüthner w kwestii rozpowszechniania swoich produktów. W roku 1876 w Londynie zostało założone pierwsze przedstawicielstwo firmy. Instrumenty, jakie kupowało ono od fabryki, nie były przeznaczone wyłącznie na rynek lokalny; dużą część z nich eksportowano do zamorskich kolonii. Ciągła rozbudowa zaplecza produkcyjnego, spowodowana ogromnym i stale rosnącym popytem na instrumenty sygnowane nazwiskiem Blüthnera, stworzyła realną możliwość podboju świata muzycznego.

W procesie produkcji zakład używał innowacyjnych metod. Julius Blüthner lubił chwalić się w mediach ogromną liczbą maszyn pracujących przy tworzeniu instrumentów. Dziś brzmi to raczej jak antyreklama, jednak w początkach rozwoju technologicznego duża liczba maszyn była synonimem dobrze prosperującego przedsiębiorstwa. W dzisiejszych czasach podkreśla się inny walor instrumentów, a mianowicie fakt, iż nawet najtańsze fortepiany i pianina produkowane w fabryce Blüthnera (również te występujące pod innymi nazwami: Irmler i Haessler), w całości wykonywane są ręcznie.

W 1878 roku, przy fabryce Blüthnera salę koncertową, pozwalającą na prezentację instrumentów w pełnej okazałości. Zaledwie 10 lat później rozpoczęto budowę nowoczesnego tartaku, umożliwiającego szybszą obróbkę różnych gatunków drewna, a w efekcie przyspieszenie procesu produkcji fortepianów i zwiększenie ich sprzedaży. Ogromne, wręcz masowe zainteresowanie instrumentami tej marki udzieliło się mieszkańcom wszystkich rejonów Świata, konieczne więc było zaspokojenie wzrastających potrzeb klientów, których zamówienia na instrumenty z fabryki Blüthnera musiały czekać coraz dłużej na swą realizację. Przez pierwszych 50 lat działalności lipskiej firmy wyprodukowano 50 tys. fortepianów. Z okazji tej rocznicy wydano specjalne, artystycznie zdobione pismo jubileuszowe, będące obecnie białym krukiem.

50. jubileusz był dla Juliusa Blüthnera swego rodzaju rozliczeniem z własnej działalności. 7 lat później, w 1910 roku, firmę przejęli jego trzej synowie: Robert, Bruno i Max, wszyscy przyuczeni przez ojca do kontynuacji jego dzieła, przy jednoczesnym wykorzystaniu swych predyspozycji i zainteresowań. Robert, z wykształcenia prawnik, zajął się sprawami handlowymi, Bruno objął prowadzenie działu produkcji, natomiast Max troszczył się wyłącznie o rozwój konstrukcji fortepianu koncertowego. Wszyscy trzej odziedziczyli po ojcu pracowitość, dążność do perfekcji oraz przekonanie, że instrumenty wymagają stałego ulepszania. Dzięki temu firma pod ich zarządem nadal pięła się w górę, by w końcu stać się ikoną, stanowiącą wyznacznik dla całych pokoleń konstruktorów fortepianów. W 1928 roku świętowano kolejny, 75. jubileusz powstania firmy, a celebrowano go w sposób, który wzbudził powszechne zainteresowanie. Obchody uświetniono wydaniem gazety okolicznościowej, skonstruowano również wyjątkowy, bardzo bogato zdobiony egzemplarz fortepianu koncertowego o ramie powleczonej złotem (zakupiony później przez sułtana Birmy), a co najważniejsze, zaprojektowano specjalny, jubileuszowy model fortepianu.

To, że Blüthner mógł pozwolić sobie na rozmach, z jakim zorganizowano obchody, świadczy o tym, że po 75 latach swej działalności firma była już bardzo mocno osadzona na rynku instrumentów i posiadała wielką renomę. Fortepiany tej marki cenione były przez najwybitniejszych muzyków epoki. Piotr Czajkowski napisał: „Blüthner – to pełnia. Liryzm dźwięku porównywalny z ludzkim głosem musi do głębi inspirować każdego kompozytora. Blüthner jest piórem mojej twórczości”. W 1929 roku ukazał się pierwszy numer czasopisma „Blüthner Freund” - cenionego i lubianego zarówno przez muzyków, jak i miłośników marki Blüthner. Wydawane w nieregularnych odstępach czasu, zawierało przede wszystkim informacje dotyczące aktualności z życia koncertowego, wzmianki o nowościach przedsiębiorstwa pojawiających się na rynku oraz relacje z tournee koncertowych sławnych artystów. Pismo wzbogacane było m. in. reportażami Roberta Blüthnera z podróży do Ameryki Południowej.

Mimo upływu lat oraz zmiany właściciela, firma nie straciła nic ze swego innowacyjnego nastawienia do rynku instrumentów. O ciągłej gotowości do nowych wyzwań świadczyć może jedno z ciekawszych wydarzeń w historii Blüthnera – skonstruowanie na zlecenie niemieckiej admiralicji w 1932 roku specjalnego fortepianu, jaki miał polecieć na pokładzie sterowca Hindenburg. Pierwszy instrument pokonał tą drogą Ocean Atlantycki w 1936 roku, wtedy też po raz pierwszy w historii transmitowano z powietrza recital fortepianowy (był on emitowany na żywo przez 63 stacje radiowe z całego świata). Aby uzyskać szczególnie lekki instrument, główną konstrukcję wykonano z aluminium, które następnie powleczono naturalnym pergaminem powodującym, że wizualnie fortepian ten praktycznie nie różnił się od zwykłych instrumentów. Fachowców szokowała również jakość dźwięku, który pomimo nietypowych materiałów zastosowanych przy budowie, charakteryzował się szczególnym pięknem. Niestety nigdy nie doszło do produkcji seryjnej tego modelu, gdyż sterowce okazały się być nieodpowiednim środkiem komunikacji i zaprzestano ich budowy.

W czasie II wojny światowej wspaniale rozwijające się przedsiębiorstwo spotkał najbardziej tragiczny los, jaki można by sobie wyobrazić. W wyniku nalotu bombowego w 1943 roku fabryka uległa całkowitemu spaleniu i cały dorobek zamienił się w popiół. Na szczęście przez niecałe sto lat działalności Blüthner uzyskał taką renomę i poważanie, że po zakończeniu wojny, dzięki pomocy i wsparciu klientów oraz przyjaciół rodziny, odbudowa firmy stała się możliwa. Sprzedaż fortepianów wznowiono w 1948 roku, jednak wpływ Blüthnerów na dalsze funkcjonowanie przedsiębiorstwa był mocno ograniczony przez reżim komunistyczny. Dopiero po upadku muru berlińskiego w 1989 roku Ingbert Blüthner-Haessler odzyskał wszystkie prawa do firmy i w czasie wielkich przemian ekonomicznych dostosował jej funkcjonowanie do zasad wolnego rynku. Dzięki niemu udało się nadrobić straty z czasów wojny i nie tylko powrócić do dawnej pozycji, ale rozwinąć się jeszcze bardziej, by po dziś dzień stanowić niedościgniony wzór jakości docenianej na całym świecie.

Przedsiębiorstwo stworzone przez Juliusa Blüthnera to coś więcej niż rodzinny interes – to sposób na życie. O tym, jaką rolę może w nim mieć przemysł fortepianowy, świadczyć może wiele zdarzeń z życia założyciela, ale najbardziej dobitny jest chyba fakt, że nawet swoją przyszłą żonę Blüthner poznał w fabryce pianin. Być może właśnie w tej bezgranicznej fascynacji i oddaniu tkwi sekret ogromnego i w pełni zasłużonego sukcesu. Filozofia i dewiza Blüthnera: „Jakość ponad wszystko”, oznacza nie tylko wytwarzanie wspaniałych instrumentów, ale uświadamia również, że obróbka zwykłego, niepozornego kawałka drewna może okazać się prawdziwą sztuką.

Autor: Mateusz Zimnoch
© 2009-2010 Mijuma.pl wszystkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. O nas Kontakt Reklama