Muzycy polscy

Witam!

Poruszyła mnie ostatnio trgedia. Widziałem w jakimś programie informacyjnym wzmiankę o dziewczynce porażonej przez wysokie napięcie, która utraciła ręce. Uczyła się gry na wiolonczeli. Bardzo wstrząsająca sprawa. I, dziwne, bo nie szukała kontaktu z muzykami, ale z chłopcem, który z Kamińskim poszedł na biegun. Co jest z muzykami w Polsce, że nie szuka się wśród nich wartościowych ludzi?

Słowa tego poranionego dziecka: „Może teraz spotkam więcej wartościowych ludzi...” – dosłownie mnie bolą. Czy muzycy uczą się tylko kasę liczyć? Zmarł duch wśród nich?

Proponuję zorganizowanie jakiejś imprezy na rzecz tego dziecka, które mimo braku rąk, ciągle ma nadzieję, że zagra na wiolonczeli albo na pianinie?

Z wyrazami szacunku.

Andrzej Marek Hendzel

www.hendzel.pl
www.archiloch.com

© 2009-2010 Mijuma.pl wszystkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. O nas Kontakt Reklama