
Znakiem rozpoznawczym muzyki, mającego 75 lat Henryka Mikołaja Góreckiego, jest przejrzystość struktury formalnej, prostota, silna ekspresyjność, dramatyzm wypowiedzi, szczerość odczucia. Estrada katowickiej Sali Grzegorza Fitelberga w kwiatach, na niej dwa okazałe fortepiany i zestaw instrumentów perkusyjnych, a z boku dość niezwykły jak na koncertowe zwyczaje – głęboki fotel. To zastali słuchacze 29 listopada 2008 roku po powrocie z przerwy przed drugą częścią koncertu, w którym prezentowano dzieła Henryka Mikołaja Góreckiego w jubileuszowym Festiwalu „Górecki–Penderecki” w 75. rocznicę urodzin obu wielkich kompozytorów. Rzecz szybko się wyjaśniła. W fotelu zasiadł pierwszy z wymienionych jubilatów, a na estradzie pojawili się przedstawiciele władz Katowic Piotr Uszok i Jerzy Vorreiter, by wręczyć urodzonemu na Górnym Śląsku kompozytorowi dyplom Honorowego Obywatela Miasta i symboliczny klucz do jego bram. Wzruszony Jubilat podziękował w kilku słowach, „nie chcąc zanudzać” zgromadzonych w sali melomanów, a potem zabrzmiała ostatnia pozycja koncertu „Salve, Sidus Polonorum” („Kantata o św. Wojciechu”) op. 72 na chór, organy, 2 fortepiany i perkusję w wykonaniu połączonych chórów Filharmonii Śląskiej i Polskiego Radia w Krakowie oraz muzyków NOSPR pod dyrekcją Wojciecha Michniewskiego. W programie antycypującego rocznicę urodzin mistrza (H. M. Górecki urodził się 6 grudnia – przyp. K.R.B.) koncertu znalazły się jeszcze dwa inne jego dzieła: „Quasi una fantasia” op. 78 na wielką orkiestrę smyczkową oraz „Ad Matrem” op. 29 na sopran (Iwona Hossa), chór i orkiestrę. Na innych koncertach „Górecki–Penderecki” oraz trwającego równolegle Festiwalu „Kwartet Śląski i jego goście” zabrzmiały: „Koncert” na 5 instrumentów i kwartet smyczkowy op. 11, trzy „Kwartety smyczkowe” (op. 62, 64 i 67) i „Mała fantazja” op. 73 na skrzypce i fortepian oraz „II Symfonia «Kopernikowska»” op. 31, „Euntes ibant et flebant” op. 32, „Beatus Vir” op. 38, „Pięć pieśni kurpiowskich” op. 75 i „Lobgesang” op. 76. Zważywszy, że prezentowane utwory pochodziły z okresu od lat 50. XX wieku do początku obecnego stulecia, wielbiciele muzyki Góreckiego mogli sobie wyrobić nieomal pełne wyobrażenie o drodze twórczej, jaką przeszedł kompozytor w ciągu ostatnich 50 lat.
Powinien go uczyć ktoś z doświadczeniem
Z Henrykiem Góreckim zetknąłem się w roku 1952. Jako początkujący nauczyciel fortepianu w Państwowej Średniej Szkole Muzycznej w Rybniku miałem na liście swoich uczniów 18- letniego młodzieńca, z którym jednak przeprowadziłem tylko jedną lekcję. Uznałem bowiem, że jest na tyle zaawansowany w grze na fortepianie, że powinien uczyć go ktoś z większym doświadczeniem. Popełniłem fatalny błąd i zmarnowałem niepowtarzalną szansę, by, nieomal jak Wojciech Żywny, przejść do historii muzyki. Niedługo potem spotykaliśmy się, już jako koledzy – studenci PWSM w Katowicach, gdzie Górecki dość szybko objawił swój nieprzeciętny talent twórczy.
Młody kandydat na wybitnego kompozytora
„Ruch Muzyczny” (1958, Nr 11) w rubryce „Życie muzyczne w kraju” przyniósł notatkę Leona Markiewicza: „Wprawdzie PWSM z zasady nie urządza koncertów w wykonaniu jednego studenta lub poświęconych jednemu studentowi (z wyjątkiem dyplomantów), to jednak w bieżącym roku akademickim odstąpiono od zasady. Dnia 27 lutego w auli PWSM odbył się wieczór kompozytorski studenta III roku Henryka Góreckiego z klasy kompozycji prof. Bolesława Szabelskiego. Wieczór ten stał się niewątpliwą atrakcją dla katowickiego świata muzycznego. W programie znalazły się utwory Góreckiego skomponowane w okresie studiów: «Toccata» na 2 fortepiany (1955), «Wariacje» na skrzypce i fortepian (1956), «Pieśni o radości i rytmie» (1956), «Koncert» na 5 instrumentów i kwartet smyczkowy (1957), «Sonata» na skrzypce solo (1957). (…) Z tego, co usłyszeliśmy, można stwierdzić, że ma on wszelkie dane, aby w przyszłości zająć poważne miejsce wśród wybitnych kompozytorów polskich”.
Największy z żyjących polskich kompozytorów
W tym samym roku (3 października) na II Festiwalu Muzyki Współczesnej „Warszawska Jesień” Chór Filharmonii Narodowej i Zespół Instrumentalny Filharmonii Śląskiej pod dyrekcją Andrzeja Markowskiego wykonał kolejne dzieło Jubilata „Epitafium” op. 12 na chór mieszany i zespół instrumentalny. Bohdan Pociej tak opisywał to wydarzenie („Ruch Muzyczny” 1958, Nr 22): „Najciekawszy utwór z zaprezentowanych nam przejawów tzw. polskiego webernizmu to «Epitafium» Henryka Góreckiego napisane do fragmentu tekstu Tuwima («…dla oszczędności zgaście światło wiekuiste, gdyby miało mi kiedyś świecić») na chór mieszany, flet piccolo, trąbkę, altówkę, 2 bębenki i 3 talerze. (…) Górecki idzie w kierunku, który wskazał Webern. (…) Muzyka zwięzła (czas trwania nie przekracza 10 minut), lapidarna, skupiona. (…) Sądząc po samym tylko «Epitafium», Górecki to talent na wysoką miarę”. Rok później w omówieniu tej kompozycji („Ruch Muzyczny” 1959, Nr 6) Pociej dochodzi do następującej konkluzji: „Naturalnie, krąg entuzjastów dzieł tego rodzaju – subtelnych i trudnych – będzie zawsze niewielki. Jestem jednak pewien, że w kręgu wielbicieli skondensowanej ekspresji, w kręgu wyznawców idei muzycznej miniatury, utwór Góreckiego znajdzie zaprzysiężonych zwolenników”. A w eseju pt. „Bliskość muzyki…” do programu „Henryk Mikołaj Górecki. Maraton twórczości” w 70. rocznicę urodzin kompozytora próbuje odpowiedzieć na kilka nurtujących go pytań – jedno z nich brzmiało: „Dlaczego pierwsze zetknięcie z jego muzyką («Epitafium» wykonane niegdyśna Warszawskiej Jesieni) wzbudziło we mnie tę fascynację, która trwa do dziś?” i nazywa go „największym z żyjących dzisiaj polskich kompozytorów”.
Na czele rankingów
Do Henryka Mikołaja Góreckiego nie można w żadnym wypadku odnieść obiegowego powiedzenia „nemo propheta in patria sua”, od samego początku bowiem spotykał się w Polsce z należnym mu uznaniem, czego dowodem były liczne nagrody i wyróżnienia (m.in. 1960 – I nagroda na Konkursie Młodych ZKP, 1965, 1969, 1973 – nagroda Ministra Kultury i Sztuki, 1957 – Nagroda Państwowa I stopnia i Nagroda ZKP, 1994 – doktorat h.c. Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, 2000 – doktorat h.c. Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2003 – Nagroda Muzyczna Polskiego Radia S.A., nagroda „Lux ex Silesia” przyznana przez metropolitę katowickiego, Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia
Polski, doktorat h.c. Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach). Światową sławę zapewniły mu: I miejsce na Międzynarodowej Trybunie Kompozytorów UNESCO w Paryżu w 1973 roku, honorowe doktoraty kilku uniwersytetów w USA, Nagroda „Award of Highest Honor” Uniwersytetu Soka w Tokio, a przede wszystkim płynące z wielu krajów zamówienia i w konsekwencji wykonania na najsłynniejszych estradach koncertowych całego świata. Ponadto liczne nagrania płytowe i radiowe – na przykład skomponowana w 1976 roku „III Symfonia Pieśni Żałosnych” dokonana w Londynie w 1992 roku przez London Sinfonietta z solistką Dawn Upshaw i dyrygentem Davidem Zinmanem (przez wiele tygodni zajmowała ona pierwsze miejsca na listach rankingowych nagrań płytowych muzyki klasycznej w Wielkiej Brytanii i USA, konkurując z powodzeniem z muzyką pop); muzykę tę wykorzystano później w kilku filmach.
Henryk Mikołaj Górecki w momencie komponowania „III Symfonii Pieśni Żałosnych” piastował funkcję rektora PWSM w Katowicach (1975–79), uczelni z którą jako pedagog związany był od roku 1965 – jako wykładowca, docent i wreszcie profesor. Ze stanowiska rektora i w ogóle z pracy w uczelni zrezygnował w 1979 roku, koncentrując się na twórczości. Wcześniej przyjął zamówienie ówczesnego metropolity krakowskiego Karola Wojtyły na utwór upamiętniający 900. rocznicę zabójstwa biskupa krakowskiego św. Stanisława Szczepanowskiego. Dzieło zatytułowane „Beatus Vir” op. 38 pod dyrekcją kompozytora wykonano po raz pierwszy w Krakowie 9 czerwca 1979 roku podczas pierwszej wizyty w Polsce Jana Pawła II, któremu utwór został zadedykowany.
Przepadam za zapadłą wsią góralską
Styl kompozytorski Henryka Mikołaja Góreckiego na przestrzeni lat ewoluował. W czasie pierwszych lat studiów, a właściwie jeszcze w czasie nauki w średniej szkole muzycznej, wykazywał cechy świadczące o ludowych źródłach inspiracji, nie brak w utworach wpływów modnego wówczas w Polsce neoklasycyzmu, a także wyraźnych śladów odwoływania się do spuścizny kompozytorskiej Karola Szymanowskiego. Ten wielki kompozytor polski był Góreckiemu zawsze bardzo bliski, podobnie jak pokochane przez niego Podhale: „Wakacje spędzam jak zwykle na Podhalu. Przepadam za zapadłą wsią góralską i jej gościnnością, biedą, sztuką i specyficzną filozofią życia. Co za rzeźby, architektura! No i muzyka”. Dziś kompozytor mieszka w Zębie niedaleko Zakopanego, a przez wiele lat mnóstwo czasu spędzał w Chochołowie i Witowie na Podhalu, znajdując tam korzystną dla swej pracy twórczej aurę. W 1977 roku wziął udział w założeniu Towarzystwa Muzycznego im. Karola Szymanowskiego z siedzibą w willi „Atma” w Zakopanem, przez wiele lat udzielał się w pracy Zarządu Towarzystwa, dziś jest jego członkiem honorowym. Pierwsze znaczące sukcesy kompozytorskie Góreckiego wiążą się z „Warszawską Jesienią”. Tam miały pierwsze wykonania w 1958 roku „Epitafium”, w 1959 „I Symfonia”, w 1960 „Scontri”, w 1961 „Diagramy”. Potem były jeszcze prawykonania w latach 1964, 1967 i 1969. Równolegle dochodziło do prawykonań w Berlinie Zachodnim („Monologhi” 1960), Genewie („Refren” 1965), Düsseldrofie („Canticum graduum” 1969), Wiedniu („Muzyczka IV” 1970).
Muzyka uboga
Język muzyczny kompozytora wyróżniały nowe jakości. W latach 1957–61 fascynowała go nowa szkoła wiedeńska (Schönberg, Berg, Webern), w następnych koncentrował się na wartościach brzmieniowych, stopniowo przechodząc na pozycję twórców – minimalistów, dążących do znacznej redukcji materiału (Krzysztof Droba użył określenia „muzyka uboga”). Przez cały ten czas muzyka Góreckiego zachowywała trzy podstawowe elementy (agogika, dynamika i barwa), zachowane również później, gdy znajdzie on nowy wymiar, wiążący się z treściami religijnymi (zapowiedzią tej fazy było „Ad Matrem” [1971]. Znakiem rozpoznawczym jego stylu, niezależnie od rozwiązań w zakresie techniki kompozytorskiej pozostają: przejrzystość struktury formalnej, prostota – predylekcja do formuł zwięzłych, silna ekspresyjność, dramatyzm wypowiedzi, szczerość odczucia – obca jest mu postawa spekulacyjna. Istotną cechą są też zdecydowane kontrasty przebiegu muzycznego z uwzględnieniem pierwiastka motorycznego i różnorodności brzmienia. Niniejszy obraz stanowi próbę syntetycznego przedstawienia sylwetki znakomitego kompozytora, związanego miejscem zamieszkania i zawodowej działalności, a także – jak mniemam – uczuciem ze stolicą Górnego Śląska. W Katowicach Górecki mieszkał przez wiele lat. Wpierw w skromniutkim pokoiku, po ślubie w 1959 roku z pianistką Jadwigą Rurańską w maleńkim mieszkanku i dopiero w 1968 roku zajął większe. Dzieci państwa Góreckich poszły w ich ślady: Anna Weronika (ur. 1976) jest cenioną pianistką – solistką i kameralistką, syn Mikołaj Piotr (ur. 1970) kompozytorem.
Autor: Karol Rafał Bula
Źródło: TWOJA MUZA, nr 1/2009, s. 15-16
Dodano: 1 tydzień 10 godzin temu
Sprzedam jako całość zbiór płyt winylowych, głównie muzyka klasyczna np. Koncerty fortepianow...
więcej
Dodano: 1 tydzień 10 godzin temu
Leksykon gitary Powroźniak
Mały solfeż Lasocki
Literatura muzyczna Muchenberg
Problemy harmoni...
więcej
Dodano: 1 tydzień 1 dzień temu
Witam
Chcę sprzedać 9-letnie pianino Belarus. Instrument jset prawie nieużywany.
Wszystkie klaw...
więcej
Dodano: 2 tygodnie 5 dni temu
Sprzedam pianino cyfrowe Casio CDP 100, mało używane. Cena 1200zł. Biała Podlaska tel. 83 410 8...
więcej
Dodano: 3 tygodnie 1 dzień temu
Sprzedam starą lutniczą wiolonczele. Lutnik od którego ją kupiłam twierdził że ma ponad 100 l...
więcej
Dodano: 3 tygodnie 2 dni temu
Witam, jestem z okolic Katowic/ Rybnika. Chodząc do szkoły muzycznej przez 3 lata grałam w kwarte...
więcej
Dodano: 3 tygodnie 5 dni temu
Absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu zaprasza na lekcje gry na pianinie dzieci i młodzież.Pro...
więcej
Dodano: 3 tygodnie 5 dni temu
Sprzedam pianino cyfrowe KORG SP - 250 SB. Instrument w bardzo dobrym stanie, świetnie sprawdza si...
więcej
Dodano: 5 tygodni 2 dni temu
Jeśli posiadasz:
Fortepian
Pianino
Klawesyn
Wirginał
Organy piszczałkowe
klawikord ...
więcej
Dodano: 7 tygodni 4 dni temu
Sprzedam pianino Calisia, w bardzo dobrym stanie.Cena 2000 zł.
Tel 608414141. Sosnowiec....
więcej